O mnie
Nazywam się Agnieszka Prusak.
W 2003 roku, ukończyłam Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu na wydziale malarstwa i rzeźby w pracowni Aleksandra Dymitrowicza, otrzymując tytuł magistra. Jestem bioenergoterapeutą, coachem, mentorem oraz jedną z czołowych polskich artystek fotografów, reprezentujących nurt fotografii zaangażowanej społecznie. Dotychczasowe działania na drodze eksplorowania medium fotograficznego odkrywania Człowieka, bądź interpretacji w zakresie jego zachowań, odczuć, przemian wraz z ingerencją do świadomego ulepszania siebie bez względu na sytuację i niebezpieczeństwa, zaprowadziły mnie na ścieżkę zgłębiania nieograniczonej energii, która nas otacza. Ukierunkowane i świadome działanie w tym aspekcie przynosi fantastyczne efekty w obrębia ciała, umysłu i duszy. W 2015 pojawiły się u mnie rożnego rodzaju dolegliwości, których przyczyny były zbadane, ale niestety, leczenie konwencjonalne nie przynosiło rezultatów. Z polecenia serdecznego przyjaciela trafiłam do gabinetu dr Jacka Stróżeckiego, naukowca fizyka, wykładowcy akademickiego, ale jednocześnie bioenergoterapeuty. Dr. Jacek Stróżecki ocenił moje biopole, wykonał szereg działań bioenergetycznych i radiestezyjnych, które poprawiły mój stan zdrowia. Udało mi się namówić Jacka do odwiedzenia mojego mieszkania we Wrocławiu i okazało się, że przebiegają tu cieki wodne, które były źródłem szkodliwego promieniowania. Jacek Stróżecki wspominał, jak bardzo szkodliwe jest tzw. szare promieniowanie, których źródłem są komputery, odbiorniki radiowe i telewizyjne, transformatory i linie wysokiego napięcia. Zwrócił uwagę na zorientowanie ścian budynku w kierunkach wschód zachód i północ południe. Stwierdził, że taka orientacja tworzy tzw. pasy przyścienne, które wytwarzają tzw. szarą energię, jak również przedmioty, których kształty mogą być źródłem tego rodzaju promieniowanie. Po umieszczeniu tu grafiki spirali logarytmicznej, która jest źródłem białego, zbawiennego promieniowania radiestezyjnego i oddziałowaniu radiestezyjnym, nastąpiło ograniczenie dolegliwości. Jacek Stróżecki rozbudził moje zainteresowania radiestezją i bioenergoterapią. Otrzymałam od niego w prezencie pierwsze wahadło, którym do dzisiaj pracuję. P od jego okiem i korzystając z jego wiedzy
doskonaliłam swój warsztat i techniki. Mam świadomość, że byłam jego jedyną uczennicą, z której był bardzo dumny, a jego przedwczesne odejście wzmocniło we mnie imperatyw podążania drogą, którą on podążał. Pomimo zdolności energetycznych, świat sztuki współistniał dla mnie równolegle i traktowałam go bardzo poważnie, ale efekty pracy mojej przy pacjencie i poprawa jego zdrowia, szybka diagnostyka biometryczna sprawiły, że sztuka została we mnie, natomiast Człowiek zajął miejsce czołowe jego zdrowie i dusza.
W roku 2021 przechodzę szkolenie w zakresie bioenergoterapii profesjonalnej u pioniera profesjonalnej bioenergoterapii Ryszarda Ulmana w Warszawie. Pamiętam pierwszy kontakt z Ryszardem Ulmanem i jego reakcję, w jego ocenie „piękne światło otacza mnie”, kurs był bardzo intensywny, poruszał wiele szeroko rozumianych aspektów działania energiami. Zdobyta wiedza i poszerzenie moich umiejętności wpłynęły na późniejszą moją działalność. 29 września 2021 roku, w Warszawie, zdaję kolejne egzaminy przed komisją egzaminacyjną Mazowieckiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Warszawie pośród osób egzaminujących szczególną uwagę zwrócił na mnie pan dr. Jarosław Cetens. Otrzymuję tytuł czeladnika w zawodzie bioenergoterapeuty, zaś kolejnym krokiem są egzaminy mistrzowskie. Po zakończonych egzaminach otrzymuję propozycje wstąpienia do Cechu Polskich Bioenergoterapeutów i Polskiego Stowarzyszenia Terapeutów, Uzdrawiaczy i Radiestetów, propozycję przyjmuję. Dr Jaro sław Cetens, prezes Prezes Polskiego Cechu Bioenergoterapeutów to bardzo wymagający i obdarzony wielką charyzmą człowiek, a jego wnioski i bardzo konsekwentna droga w życiu duchowym i energetycznym jest dla mnie bezcenna na wielu poziomach. Pomimo mojego doświadczenia i wiedzy w tym zawodzie, bywają momenty ciężkie, które pociągają za sobą konieczność wykonania bardzo odpowiedzialnych i stanowczych działań, a w takich sytuacjach wiedza Jarka jest dla mnie wyjątkowa, zawsze się nią dzieli i z uśmiechem podpowiada.